frytkami z fast foodu. Żart? Nic podobnego, teatr Per Se zobaczymy wkrótce w Galerii Mazovia. - Ludzie powinni przychodzić do teatru w miejsce poświęcone sztuce - krytykuje pomysł Wojciech Trzciński.
Do największej galerii handlowej Mazovia wprowadza się Teatr Per Se. Scena prowadzona przez Stowarzyszenie Per Se, zrzeszające m.in. płockich aktorów, zarządzana przez jednego z nich - Mariusza Pogonowskiego. Czyli żadna amatorszczyzna. Do tej pory działali w piwnicy biurowca przy 3 Maja, otrzymali ją z życzliwości (teatr nie jest komercyjny). Piwnica miała swój industrialny urok, nie sposób jednak było ukryć, że była to prowizorka. Ciemna, stara, ponura. Co innego Mazovia. Nowa, rzęsiście oświetlona galeria handlowa. Jej prezes Leszek Muziński sam zaproponował Per Se, by teatr przeniósł się do jednego z jej pomieszczeń i wystawiał swoje spektakle. W ludzkich warunkach, na dużej przestrzeni, między ludźmi. - Per Se będzie miał do dyspozycji pomieszczenie, w którym ciekawie byłoby gościć widownię liczącą średnio 200-250 osób. Zamierzamy też zacząć działania marketingowe, promujące poszczególne spektakle - zaznacza Leszek